“Pozdrówcie Góry Świętokrzyskie” – 76 lat temu…

76 lat temu, 16 czerwca 1944 roku w Jewłaszach w walce z Niemcami zginął Jan Piwnik, który ukrywał się pod pseudonimem “Ponury” bądź “Donat”. Uznawany jest za legendę polskiej partyzantki. Jest on jednocześnie patronem wielu organizacji i instytucji, w tym także naszej jednostki – Jednostki Strzeleckiej 2013 w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Ponury zginął podczas ataku na umocnienia niemieckie na granicy, tzw. stützpunkty. Śmiertelnie rannego dowódcę przeniesiono ostrożnie pod drzewa i położono na kocu. wtedy też na chwilę otworzył oczy i powiedział:

“Ja nie wyżyję, pożegnajcie ode mnie wojsko,
pozdrówcie Góry Świętokrzyskie, pożegnajcie Kresy.
Powiedzcie żonie i rodzicom, że ich bardzo kochałem,
i że umieram jako Polak…”

Uroczysty pogrzeb jednego z najsłynniejszych polskich partyzantów odbył się między 10 a 12 czerwca 1988 r. Urna z jego prochami została najpierw przewieziona z klasztoru w Wąchocku do rodzinnej wioski Janowice. Potem trafiła do wioski Michniów, która w latach wojny była bazą oddziałów partyzanckich. Za pomoc udzielaną żołnierzom “Ponurego” Niemcy doszczętnie ją spalili, a ponad 200 jej mieszkańców zamordowali.

W pogrzebie prochów “Ponurego” uczestniczyli jego dawni podkomendni, a także byli żołnierze Armii Krajowej z innych części Rzeczypospolitej. Stawiło się wtedy 70 pocztów sztandarowych różnych formacji AK. Urna ze szczątkami legendarnego dowódcy, umieszczona została na chłopskim wozie wymoszczonym jedliną, przykryta czerwono-czarną tradycyjną zapaską świętokrzyską i przewieziona na Wykus, w samo serce Puszczy Jodłowej, gdzie znajduje się sanktuarium partyzanckich oddziałów Armii Krajowej. 12 czerwca 1988 r. umieszczono prochy Jana Piwnika w murach średniowiecznego klasztoru cystersów w Wąchocku.

O “Ponurym” nie można było mówić i pisać przez wiele lat po wojnie. Nawet po 1956 r. nie brakowało takich, którzy starali się nie dopuścić do popularyzacji tej postaci. Byli żołnierze “Ponurego” przez długi czas daremnie zabiegali o sprowadzenie jego prochów z Białorusi do kraju i godne ich pochowanie na ojczystej ziemi. Udało się do dopiero w 1987 roku.

Ten wpis został opublikowany w kategorii JS 2013. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.